wtorek, 16 lipca 2013


Logo FameLab
Popularyzatorem nauki trzeba się urodzić, to jest część charakteru. Jednak jeśli miałbym zarabiać na popularyzacji, to musiałbym stać się trochę "pajacem". Ja chcę po prostu robić naukę i przy okazji się nią dzielić – powiedział PAP zwycięzca polskiej edycji konkursu FameLab dr Marcin Stolarski.

Dr Marcin Stolarski, który w Centrum Badań Kosmicznych PAN (CBK PAN) uczestniczył w budowie pierwszych polskich satelitów naukowych, wygrał drugą polską edycję konkursu FameLab, przypominającego znane na całym świecie konkursy talentów.

„Mam dosyć luźny styl opowiadania i pisania artykułów. To mi nie ułatwia życia w świecie naukowym. Zawsze dostaję po głowie, za to, że np. piszę artykuły w sposób popularnonaukowy, a nie w formie ścisłej, naukowej i technicznej. W Polsce nie jest to lubiany styl. Dlatego FameLab potraktowałem jako formę promocji” – powiedział PAP dr Marcin Stolarski.

Przyznał, że przy tworzeniu jego zwycięskiego trzyminutowego wystąpienia W FameLab bardzo pomogły mu szkolenia z komunikacji przygotowane dla uczestników konkursu. „Tam wyjaśniono nam, że nasza opowieść musi mieć historię, bohaterów, czerwonego kapturka, wilka i gajowego. To pozwoliło mi stworzyć historię o małych tranzystorkach” – opowiedział rozmówca PAP.

W finale konkursu Stolarski tłumaczył, że małym tranzystorom w urządzeniach elektronicznych zagrażają np. iskry z naszych ubrań. Dla małych tranzystorków są niczym pioruny, które mogą całkowicie uszkodzić nasze komórki czy laptopy.

„Konkurs FameLab nie musi przekazywać bardzo dużej wiedzy. Jego zadaniem jest zainteresować ludzi jakimś tematem. Dobrze, by widzowie z takiego trzyminutowego wystąpienia wynieśli jakąś wiedzę i mogli wykorzystać ją w domu. W moim wystąpieniu chciałem sprawić, że ludzie te małe tranzystorki pokochają. Potem musiałem pozabijać je iskrami i pokazać jak je chronić” – opisał.

Przygoda Marcina Stolarskiego z popularyzacją nauki na dobre zaczęła się wraz z rozpoczęciem budowy pierwszych polskich satelitów naukowych Lem i Heweliusz w CBK PAN. „Doszedłem do wniosku, że robimy coś historycznego, a nikt tego nie dokumentuje. Zacząłem więc nagrywać serię filmików dla BRITE-TV http://youtube.com/mstolarski” - wyjaśnił. 


Przygotowywanie nawet krótkich filmików popularnonaukowych - zaznacza uczony - zajmuje jednak bardzo dużo czasu, zwłaszcza jeśli niemal wszystko robi się samodzielnie. „Im ładniejszy filmik chcę mieć, tym więcej czasu muszę poświęcić na jego skręcenie, obrabianie” - przyznał. „Pracownicy naukowi dookoła mnie są skupieni raczej na sprawach naukowych i nie mają chęci do chwalenia się, przekazywania wiedzy gdzieś indziej. Nie ma na to mody. Czasem udaje mi się namówić ich, by wystąpili przed kamerą” - dodał.

Jego zdaniem popularyzatorem nauki trzeba się urodzić. „Nie wiem, czy można się tego nauczyć i podpatrzeć u kogoś. To jest część charakteru. Jeśli ktoś po prostu pewnego dnia stwierdzi, że to fajnie być takim popularyzatorem i że chciałby nim zostać, to chyba nie będzie do końca szczere” – ocenił.

Czy zwycięzca FameLab widzi się w roli telewizyjnego showmena? Nie mówi "nie", ale ma już swoją wizję programów, w których chciałby wziąć udział. W pierwszym przypominającym polski program "Sonda" występują dwie osobowości. Spierając się ze sobą, pokazują, że nauka ma swoje sprzeczności. W drugim typie programu, bierze udział trzech prowadzących: jeden jest inżynierem, drugi magistrem, a trzeci doktorem. W kolejnych odcinkach wszyscy rozwiązują jeden z ludzkich problemów. Przez to, że mają różny poziom wyedukowania, proponują trzy różne sposoby rozstrzygnięcia dylematu.

„Czasami zastanawiam się, czy nie pójść tylko w stronę popularyzacji nauki, ale to też chyba nie jest do końca to. Jeśli miałbym na tym zarabiać, to musiałbym stać się trochę pajacem. Ja nie chcę nim być. Chcę robić naukę i przy okazji dzielić się nią. Muszę być i tu, i tu” – powiedział dr Stolarski.



Print Friendly and PDF
Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom


Nowe informacje o grantach na Twoim mailu

Podaj swój adres email:


Po zapisaniu się do newslettera, sprawdź czy mail rejestrujący nie trafił do spamu.



0 komentarze :

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...