piątek, 26 października 2018


fot. Artem Bali / unsplash.com CC0 1.0
Dobrze byłoby, żeby przyjemność była traktowana poważnie, bo to jedna z najważniejszych rzeczy, które sprawiają, że mamy dobre życie, jesteśmy szczęśliwi i chcemy żyć - mówi dr Katarzyna de Lazari-Radek.

Przyjemność jest najprawdopodobniej jedną z najważniejszych, jeżeli nie najważniejszą z rzeczy, które powodują, że mamy dobre życie, jesteśmy szczęśliwi, chcemy żyć, chcemy kontynuować naszą egzystencję i myślimy o przyszłych pokoleniach. Gdyby nie odczuwanie przyjemności, życie byłoby najprawdopodobniej nie do zniesienia
- podkreśliła ekspertka z Instytutu Filozofii UŁ.

Dr de Lazari-Radek jest utylitarystką-hedonistką – filozofką, która postuluje zwiększanie przyjemności i zmniejszanie cierpienia na świecie. Przez ostatnie kilka lat prowadziła badania dotyczące przyjemności, szczęścia i dobrostanu. Duży nacisk położyła na zdefiniowanie pojęcia przyjemności.


Jak przypomina, w każdej dziedzinie nauki najpierw musimy zdefiniować pojęcia, aby móc uprawiać ją
w sposób konkretny, szczegółowy oraz przyzwoity. Jest tak nawet wówczas, gdy wydaje nam się, że znaczenie pojęcia jest tak proste i oczywiste, jak w przypadku przyjemności. Oczywistość ta jest tylko pozorna
- mówi.

Według filozofki przyjemność może być rozumiana na kilka sposobów. Jedni nazwą przyjemnością swoiste uczucie posiadające specyficzną jakość, dzięki której wiemy, że to, czego doświadczamy, jest właśnie przyjemnością i niczym innym.

Niezależnie od tego, czy czytamy książkę, jemy coś pysznego, czy spacerujemy po lesie - rozumiemy, że doznajemy tej samej emocji: przyjemności - tłumaczy naukowiec.

Inni powiedzą, że uczucia, których doświadczamy dzięki tym różnym przeżyciom, są zupełnie inne – że przyjemność, jaka płynie z jedzenia, nie ma wiele wspólnego z przyjemnością, jakiej doznajemy tuląc w ramionach ukochaną osobę. Jedyne, co je łączy, to nasza chęć ich doznawania i kontynuowania. Zgodnie z tą definicją przyjemność jest rodzajem pragnienia.
Ale może być również rozumiana tak, jak starałam się w moim projekcie tego dowieść, jako "godny pożądania stan świadomości". Godny dlatego, że wart pragnienia. Rozumiem przyjemność jako uczucie, które w chwili doświadczania traktuję jako dobre, jako wartościowe, jako coś, co normatywnie powinnam maksymalizować
- podkreśla dr Katarzyna de Lazari-Radek.
Moim zdaniem człowiek rozumie przyjemność i rozumie, że jej doświadcza właśnie poprzez pojmowanie owego uczucia jako czegoś, co jest moralnie pozytywne
- dodaje.
Czemu przyjemność ma być wartością? Zdaniem etyczki trudno sobie wyobrazić, by coś mogło być dobre niezależnie od tego, czy przynosi nam radość, czy nie. Czy wolność, prawda i piękno byłyby dobre, gdyby przynosiły nam w konsekwencji zamiast zadowolenia - przede wszystkim cierpienie?
- pyta de Lazari-Radek.

Uzasadnienia dla maksymalizowania przyjemności można doszukiwać się również w ludzkiej naturze. Jak podkreśla, przyjemność jest jedną z najbardziej pierwotnych i podstawowych emocji u wielu zwierząt, w tym u nas.
Psychologia ewolucyjna mówi, że to jedna z tych emocji, która pozwala nam się uczyć, tworzyć związki z innymi osobnikami, itd. Jeżeli będziemy mieli wiedzę na temat tego uczucia i na temat innych emocji czy dobrostanu ogólnie - wydaje się, że ta wiedza może nam pomóc osiągnąć większą, lepszą przyjemność. I trwalszą, bo chodzi przecież o to, żeby dążyć do przyjemności, które nie są ulotne, krótkotrwałe tylko do takich, które pozostawią w nas głębszy, trwalszy ślad
- oceniła dr de Lazari-Radek.

Czy wszystkie przyjemności są wartościowe? Wiadomo, że można czerpać przyjemność również z rzeczy podłych: czyjegoś cierpienia czy wręcz śmierci. Klasycznym przykładem jest tzw. Schadenfreude, czyli właśnie czerpanie przyjemności z czyjegoś nieszczęścia.
Tu również filozof musi sobie odpowiedzieć na pytanie: co z tym zrobić? Czy powiedzieć: +nie, pewne przyjemności są niemoralne, nie powinniśmy do nich dążyć+, czy może powiedzieć, że każda przyjemność jest dobra, ale musimy oczywiście wziąć pod uwagę interes innych osób i nie możemy czynić pewnych rzeczy z uwagi na dobro innych istot, niezależnie od tego, ile przyjemności z danych działań doświadczamy
- dodała ekspertka.

Jak mówi, hedonizmu nie należy utożsamiać z egoizmem. Czym innym jest bowiem ustalenie, że przyjemność jest doświadczeniem, do którego warto jest dążyć, a czym innym określenie, do czyjej przyjemności należy dążyć.
Utylitaryści często podkreślają, że nie chodzi tylko o własną przyjemność, ale o dobro ogółu, czyli ową przyjemność całego świata
- zaznaczyła.
Można się jeszcze zastanowić, jak to zrobić, tzn. skąd mam mieć wiedzę na temat tego, jakie są źródła przyjemności dla innych, gdzie tej przyjemności szukać. I tu znowu psychologia wydaje się całkiem dobrym pomocnikiem dla filozofii, bo jesteśmy zwierzętami, i znowu pewne potrzeby mamy wspólne. Dlatego wiadomo, że tą przyjemność będziemy czerpać z pysznego jedzenia, z kontaktów międzyludzkich, potrzebna nam owa bliskość. Jest wiele badań empirycznych, które wskazują, że The Beatles mieli rację - "all we need is love" 
- podkreśliła dr Katarzyna de Lazari-Radek.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl, Kamil Szubański (PAP)
Zdjęcia we wpisie: fot. Artem Bali / unsplash.com CC0 1.0

Print Friendly and PDF


SklepNaukowy

Siepomaga.pl: wolontariat, pomoc dzieciom, potrzebującym, zwierzętom